Puchar Świata, Zakopane. Kulisy transmisji Telewizji Polskiej

Za kulisami Pucharu Kremla

W niedzielę zakończył się XXI Puchar Kremla. Zwycięzcami turnieju zostali Victoria Azarenko i Viktor Troitski w grze pojedynczej oraz Dmitry Tursunov z Igor Kunitsyn , Flavia Pennetta z Hiselą Dulko - w grze podwójnej. Ale wszystko to jest dobrze znane każdemu, kto choć trochę śledził Puchar Kremla. W tym artykule opowiemy o tym, co było ukryte przed kamerami.

Już pierwszego dnia turnieju, nie licząc soboty i niedzieli, największe wrażenie wywarły najdłuższe mecze. Walki eliminacji pomiędzy Andrey Kuznetsov a Ksenia Pervak ​​ trwały ponad trzy godziny. Alla Kudryavtseva , która była w harmonogramie zaraz po Kuzniecow, odpowiedziała później na pytanie, czy długie oczekiwanie jej nie przeszkadzało: grałem na Wimbledonie po spotkaniu Nicolasa Mayi z Johnem Isnerem, teraz niczego się nie boję , - powiedziała ze śmiechem Rosjanka.

Victoria Azarenko i Maria Kirilenko musiały czekać na swój mecz otwarcia w deblu. Michael Russell i Sergey Stakhovsky walczyli przed nimi na pierwszym korcie. Trzeci set, który składał się z 12 gier, trwał ponad półtorej godziny. Victoria stanęła nawet na podium na samym końcu meczu, aby być świadkiem zakończenia meczu. Po tym radosnym wydarzeniu pośpieszyła podzielić się dobrą nowiną z Marią, a dziewczyny cieszyły się z tego faktu bardziej niż ze zwycięstwa w meczu, na który nie mogły się doczekać.

W męskim turnieju deblowym było wiele niezwykłych chwil. Na przykład w pierwszej rundzie spotkanie Potito Starace i Daniela Bracciali z Pablo Cuevasem i Michaelem Russellem . W drugim secie doszło do tie-breaka, pierwszy został dla duetu Urugwajsko-Amerykańskiego. A kiedy w 13. meczu dobiegło końca, Cuevas, udając, że próbuje odeprzeć uderzenie, rzucił rakietę wysoko. Pablo trochę przeliczył się - i jego narzędzie poleciało za nim i opuściło boisko. I wleciał do pokoju, który nazywa się pudełkiem rekreacyjnym dla graczy. Tam tenisiści mają okazję odpocząć, posiedzieć i po prostu obejrzeć telewizję. Możemy mieć tylko nadzieję, że rakieta Cuevasa nie zakłóciła poważnie niczyjego relaksu. Urugwajczyk uciekł z kortu, pozostawiając wszystkich pozostałych uczestników meczu w zdumieniu. Włosi nie mieli nic przeciwko kontynuowaniu gry, grając razem przeciwko Russellowi, ale egipski sędzia sprzeciwił się temu. Odczekał minutę i wrócił na dwór Cuevas, któremu nie wpuszczono do poczekalni bez akredytacji, którą zostawił na korcie. Urugwajczyk wziął zapasową rakietę i mecz trwał dalej. Nic nie wiadomo o losie zagubionej rakiety Pabla.

Niezwykła sytuacja zdarzyła się z tym samym sędzią w meczu deblowym z udziałem Dmitrija Tursunowa i Igora Kunitsyna . Ostatni wpadł i poleciał dokładnie do sędziego, ale tak szybko, że nie miał szans na unik i przyjął cios własną szczęką. Sędzia tymczasem delikatnie dotknął jego zębów dłoniąBo trybuni nie mogli powstrzymać śmiechu. Było podejrzenie, że teraz ogłosi wynik Shoroka na zero, ale piłka nie wpłynęła na wymowę Egipcjanina i udało mu się doprowadzić spotkanie do końca.

Później udało mi się wyjaśnić z Tursunowem, czy sędzia przedstawił ich parze rachunek od dentysty : Nie, w ten sposób wysyłamy do sędziego jakieś uwagi, że nie zgadzamy się z jego wcześniejszą decyzją. Aby sam zdecydował, co jest dla niego ważniejsze: zęby czy ostatnia decyzja o zbiórek. Szczerze mówiąc myślałem, że po tym zostaniemy po prostu usunięci i to wszystko. Ale na szczęście wszystko się udało i sędzia nie odebrał tego jako osobistej zniewagi - odpowiedział Tursunov z wrodzonym poczuciem humoru.

Kończąc temat pary, warto zwrócić uwagę na zwycięzców turnieju - pierwszy duet świata Flavia Pennett i Giselu Dulko . Ich konferencja prasowa była najzabawniejsza od siedmiu dni na igrzyskach olimpijskich. Włoch i Argentyńczyk byli w świetnych nastrojach i ciągle żartowali, a na koniec poprosili młodych dziennikarzy o radę, dokąd udać się wieczorem w Moskwie, by świętować zwycięstwo. Ale nikt nie wspierał impulsu dziewcząt.

W ostatnim dniu turnieju w przerwach grała pewna muzyka i wydawało się, że nie została wybrana przypadkowo. Na sam koniec zwycięstwo Tursunowa i Kunicyna w hali naznaczył dźwięk nieśmiertelnego Jesteśmy mistrzami (Jesteśmy mistrzami). Po wygranej Troickiego było całkiem logiczne - czuję się dobrze (czuję się tak dobrze). Tajemnicą pozostało tylko to, co mieli na myśli lokalni didżeje, gdy po triumfie Azarenki włączyli się, że uratowałem świat dzisiaj.

Kulisy zdobycia Pucharu Polski! Jagiellonia - Lechia 0:1

Poprzedni post Liani: był szczęśliwy, że został wspólnikiem rekordu
Następny post Idź na spacer, Moskwie!