Moja francuska przygoda & Co robić po filologii?! 🇫🇷🥖

Francuska bariera dla Nadala

Dla Rafaela Nadala Ostatnie mistrzostwa ATP to ostatni duży turniej, którego dotychczas nie wygrał. Stosunkowo niedawno Hiszpan wydał kask kariery, czyli odnosił zwycięstwa we wszystkich turniejach Wielkiego Szlema, w 2008 roku zdobył złoty medal

Londyn, Anglia. Finały ATP World Tour. Hard (pokój). Syngiel. Runda grupowa

Grupa B. 3 runda

Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 6) - Rafael Nadal (Hiszpania, 2) - 7: 6 (7: 2), 4 : 6, 6: 3.
Roger Federer (Szwajcaria, 4) - Murdy Fish (USA, 8) - 6: 1, 3: 6, 6: 3.

Końcowa pozycja w grupa B:
1. Federer - 3 zwycięstwa, 0 przegranych; zestawami - 6/2; według gier - 41/25.
2. Tsonga - 2/1; 5/3; 42/36.
3. Nadal - 1/2; 3/5; 34/43.
4. Ryby - 0/3; 2/6; 31/44.

Igrzyska Olimpijskie w Pekinie w grze pojedynczej; Po raz pierwszy wygrał Puchar Davisa w wieku 18 lat.

Ale nie radzi sobie dobrze z nieoficjalnymi Mistrzostwami Świata ATP. Według rankingu, Hiszpan występuje tam co sezon od 2005 roku, ale w 2005 i 2008 roku nie mógł grać z powodu kontuzji. W 2009 roku gotowość Rafaela również pozostawiała wiele do życzenia, aw fazie grupowej nie wygrał ani jednego seta. W innych przypadkach Roger Federer stał się przeszkodą dla Hiszpana. Rafael przegrał z nim w półfinale w 2006 i 2007 roku, a także w finale w 2010 roku.

W tym roku Roger ponownie pokonał Rafaela w ATP Final Championship, ale stało się to w fazie grupowej. Nadal poniósł najbardziej druzgocącą porażkę ze strony Szwajcarów w całej bogatej historii ich konfrontacji, a to już wskazywało, że nie był w najlepszej formie.

Jednak tym razem Federer nie wyrzucił Hiszpana z turnieju. ale tylko nieznacznie skomplikował jego życie. Aby wydostać się z grupy, druga rakieta świata musiała pokonać Jo-Wilfried Tsongu ; w przeciwnym razie bilet do play-offów trafiłby do Francuza. W rzeczywistości tenisiści rozegrali bardziej znany mecz, w którym przegrany opuścił rywalizację.

Tsonga zdołał pokonać Nadala w dwóch z ośmiu meczów, ale Hiszpan wygrał większość swoich zwycięstw (pięć) na twardym, więc Jo-Wilfried trudno było uważać go za niewygodnego rywala. Chociaż sam Francuz pasuje do typu tenisistów, z którymi Rafael miał trudności na początku swojej kariery, teraz nauczył się sobie z nimi radzić. Ale nazwanie Nadala faworytem meczu było trudne - nie tylko ze względu na jego obecną formę, ale także dlatego, że w drugiej połowie tego spotkania

Gra podwójna. Runda grupowa.
Grupa B. 3 runda

Mariusz Firstenberg / Marcin Matkowski (Polska, 8) - Rohan Bopanna / Aisam-Ul-Haq Qureshi (Indie / Pakistan, 5) - 6: 2, 6: 1.
Maxim Mirny / Daniel Nestor (Białoruś / Kanada, 3) - Mikael Llodra / Nenad Zimonich (Francja / Serbia, 2) - 4: 6, 6: 3, [10: 6].

Końcowa pozycja w grupie B:
1. Mirny / Nestor - 3/0; 6/2; 35/28.
2. Firstenberg / Matkovski - 2/1; 4/3; 31/26.
3. Lodra / Zimonic -1/2; 4/4; 33/32.
4. Bopanna / Qureshi - 0/3; 1/6; 24/37.

sezonu Tsonga wyraźnie poprawił swoją grę i zbliżył się do Londynu dość dobrym tonem gry.

Od razu zauważamy, że w tym meczu Jo-Wilfried zagrał świetny pierwszy serwis. Dokładniej, procent trafień nie był zbyt wysoki (55), ale stracił na tym tylko 8 punktów! Jednocześnie od samego początku meczu inicjatywę przejął Tsonga, aw pierwszej połowie seta wyjściowego serwis Nadala regularnie utknął. Ale Francuzowi nie udało się zrobić przerwy i Rafael stopniowo wyrównywał grę, tak że w tie-breaku szanse tenisistów były równe. Jednak Tsonga rozegrał 13. mecz znacznie pewniej niż jego przeciwnik i pomimo podwójnego błędu dał mu tylko dwa punkty.

Jednak w drugim meczu Jo-Wilfried zaczął częściej popełniać błędy w grze - jego miażdżące uderzenia były praktycznie piłka przestała docierać do celu, piłka raz po raz ześlizgiwała się z rakiety i poleciała w niewłaściwe miejsce. Dzięki temu Nadal od razu poczuł wolność i udało mu się podnieść poziom swojego tenisa, dzięki czemu przewaga w grze przeszła na niego. W końcówce seta Hiszpanowi udało się zamienić przewagę w grze na materialną. Przy czwartej próbie zrobił sobie przerwę i zostawił grę za sobą - 6: 4.

A w trzecim secie Tsonga odzyskał równowagę. Wyglądało na to, że Rafael zmęczył się - zaczął gorzej poruszać się na boisku i popełniać rażące błędy. Chwytając się odwagi, Jo-Wilfried zrobił dwie przerwy, ale kiedy wyszedł, by zaserwować mecz, nagle się zdenerwował, trzy razy w meczu posłał drugi serwis obok pola i stworzył sobie problemy. To prawda, nie na długo. Nadal miał w następnym meczu kiepski mecz, a Tsonga zanotował wynik poniżej zera, wykorzystując matchball znakomitym odwrotnym dośrodkowaniem. Wśród zalet jego gry, oprócz znakomitego pierwszego podania, należy zwrócić uwagę na fajne akcje przy siatce, od minusów - jak zwykle błędów. Rafael potwierdził jednak, że jest obecnie daleki od optymalnej kondycji i najprawdopodobniej potrzebuje odpoczynku. Nawiasem mówiąc, pod koniec przyszłego tygodnia nie zagrał jeszcze w finale Pucharu Davisa u siebie z Argentyną.

Cóż, Jo-Wilfried zdobył 11 asów w tym meczu i zbliżył się do lidera sezonu pod względem liczby inningów, John Isner , na wyciągnięcie ręki. Amerykanin zdobył 811 asów w 57 meczach, a Tsonga w 77 meczach 807. Tak więc, jeśli Francuz trafi co najmniej pięć razy w półfinale, wyrwie Isnerowi zwycięstwo w tych rozgrywkach. Zwróć uwagę, że zwycięzca będzie miał najgorszy wynik od 2002 roku, kiedy Wayne Arthurs miał 807 asów, aby zostać najlepszym. Od tego czasu w każdym sezonie jeden z tenisistów strzelił co najmniej 890 rund.

A los Rogera Federera i Murdiego Fisha w fazie grupowej stał się znany we wtorek. Szwajcar zapewnił sobie pierwsze miejsce, a Fishowi nie udało się już uciec z czwartą linią. W środę Roger pozwolił sobie na piłkę nożną. W towarzystwie Thierry Henry oglądał mecz Ligi Mistrzów pomiędzy lokalnym Arsenalem a Borussią Dortmund, który zakończył się na korzyść londyńczyków.

Często dyskutuje się o motywacji uczestników takich meczów. Federer walczy teraz o trzecie miejsce w rankingu ATP, ale do tego musi awansować do finału, a pokonanie Fisha wcale nie było konieczne. Z drugiej strony Murdy nie mógł nigdzie ruszyć się z ósmej linii, choć dla niego ten turniej to wyjątkowe doświadczenie, więc nie było wątpliwości, że da z siebie wszystko na 100%. Ponadto zwycięzcy przysługiwało dodatkowe 120 000 $, czyli więcej niż kwota, jaką Fish otrzymał za swój jedyny w tym sezonie tytuł, który wygrał w Atlancie.

Dla Federera stawka była jeszcze wyższa, jakby wygrał turniej niepokonany mistrz otrzymuje premię w wysokości 287 500 $. Nie zapominajmy, że każde zwycięstwo w fazie grupowej dodaje 200 punktów do rankingu.

Mimo wszystko w meczu unosił się duch niskiego znaczenia turniejowego. Raczej trudno ocenić maksimum obecnych możliwości Fisha - wszak do Londynu przyjechał z ledwie wyleczoną kontuzją, a ponadto zapewne był zdenerwowany debiutując w takich zawodach. Federer grał jednak wyraźnie słabiej niż w meczach z Tsongą i Nadalem. Pozwolił sobie nie biegać za piłkami, które bez problemu mógł zdobyć, wybrać piękną kontynuację zamiast produktywnej ... Jednak w pierwszym secie Szwajcar nie miał żadnych problemów, gdyż jego przeciwnik popełnił zbyt wiele błędów.

W drugim secie meczu, Murdy radykalnie poprawił grę po podaniu - jeśli wcześniej Amerykanin nie mógł zagrać ani jednego swojego meczu, to teraz za cały set dawał tylko jeden punkt po pierwszym serwisie. Jednocześnie cały czas zdobywał break points, a jeden z nich zrealizował, co okazało się wystarczające na sukces - 6: 3. Wydawało się, że teraz widzowie czekali na upartą walkę o zwycięstwo, ale w rzeczywistości potoczyło się inaczej. Federer natychmiast zwiększył rozpęd, jakby w drugim secie nie doszło do załamania, wyszedł na prowadzenie z przerwą i utrzymał tę przewagę do samego końca.

Ostateczny wynik to trzy porażki i ani jedno zwycięstwo. Zakończenie turnieju w ten sposób jest bardzo nieprzyjemne. Ale mam duże doświadczenie biorąc udział w takich zawodach. Wiele się nauczyłem i chcę tu wrócić w przyszłym roku - powiedział Fish po meczu.

Roger pochwalił grę przeciwnika w środku meczu: W drugim secie Murdy zaczął uderzać w rogi i znalazł swoją grę. Pomyślałem, że mógłby dalej grać w ten sposób w trzeciej partii. Dlatego cieszę się, że na początku seta udało mi się zrobić decydującą przerwę, po czym stało się mi łatwiej.

W piątek poznamy ostatniego półfinalistę turnieju. Przypomnijmy, że David Ferrer zapewnił już wyjście z grupy (chociaż nie wiadomo jeszcze, czy z pierwszego, czy z drugiego miejsca), a Tomas Berdych i Novak Djokovic .

Kabe - Que Pasa (prod. Opiat) [QQ Untitled01]

Poprzedni post Ferrer: W tym sezonie dużo dodałem na boisku
Następny post Święte miejsce nigdy nie jest puste