Nikolay Davydenko: była walka o każdą piłkę

Nikołaj Dawidenko pozostał jedynym reprezentantem Rosji w męskiej części Pucharu Kremla, pokonując w ćwierćfinale rodaka Igora Andriejewa wynikiem 7: 5, 7: 5. Dawidenko przyjechał na pomeczową konferencję prasową po półgodzinnym masażu i podczas niej był bardzo zaskoczony przez dziennikarzy: zadajecie mi takie pytania, że ​​jestem w szoku - powiedział gwiazda narodowego tenisa na pytanie sprytnego dziennikarza, któremu jego brat pokazywał język i trener Eduard Davydenko podczas meczu.

- Jak udało Ci się pokonać Andreeva w pozornie równym meczu?
- Zapewne ze względu na klasę. Igor gra w tenisa - próbuje zaatakować. Musiałem tylko spróbować kontrolować grę, bronić się i kontratakować. W drugim secie na pierwszy plan wysunęła się sprawność fizyczna, dobrze poruszałem się na korcie. Miałem więcej szczęścia, moja koncentracja była lepsza pod koniec setów.

- Jak udało Ci się odebrać podanie przeciwnika w odpowiednim momencie?
- Była walka o każdą piłkę. Koncentracja i szczęście odegrały główną rolę. Tak się złożyło, że dostałem się do linii, co potwierdziły powtórzenia, o które prosił Andreev. Gdzieś miałem szczęście, gdzieś dobrze grałem. Myślę, że mecz był dla mnie dobry. Gra była bardzo poważna. Już raz przegrałem z Igorem, więc bardzo się cieszę, że mogę wyrównać wynik w meczach jeden na jednego.

- Czy masz wrażenie, że pokonałeś najgroźniejszego przeciwnika spośród wszystkich ćwierćfinałów?
- Nie wiem, jak teraz gra Tipsarevich - wciąż pokonał dobrych graczy - Stepanka i Murraya. Wiem, że uwielbia grać na linii końcowej, ale nie tak jak Andreev. Dlaczego prawie przegrałem pierwszego seta - musiałem dostosować się do odbicia - jest mocna rotacja po prawej stronie i bardzo ostre odbicie podczas gry w tylnym rzędzie, ale przegrywając 3: 5 zacząłem lepiej trzymać piłkę i mogłem kontrolować grę.

- Jak sobie poradzisz z tak trudnym meczem przed meczem półfinałowym, który odbędzie się za mniej niż jeden dzień?
- Już doszedłem do siebie! Przed rozmową z prasą zrobiłem sobie masaż. W tej chwili oczywiście nie jestem gotowy do gry, ale w półfinale będę się czuć świetnie.

- Jak myślisz, o kogo publiczność bardziej się martwiła, skoro grało dwóch Rosjan?
- Kiedy koncentracja jest bardzo silna, nie zwracasz uwagi na publiczność. Nie ma dla mnie znaczenia, co się tam krzyczy - Kolya, Igor czy Marat. Kiedy w meczu jest napięta, po prostu się wyłączasz. Patrzysz na piłkę i nic cię to nie obchodzi.

- Wiele osób nazywa Cię głównym faworytem turnieju ...
- A kto jest w pierwszej dziesiątce na świecie? Jestem czwarty na świecie, co oznacza, że ​​jestem faworytem na każdym turnieju.

Poprzedni post Svetlana Kuznetsova: Spróbuję wznieść się jeszcze wyżej
Następny post Svetlana Kuznetsova: po co narzekać na los?