Przeszukanko | Life is Strange: Before The Storm [#9][EPIZOD 2][NAPISY PL]

Serena trzymała intrygę aż do finału

W czwartek Wimbledon był gospodarzem półfinałów gry pojedynczej kobiet. Jako pierwsze na korcie centralnym, Agnieszka Radwańska i Angelica Kerber . Droga obu na tym Wimbledonie była mniej więcej taka sama. Początkowo obaj pewnie awansowali w górę tabeli turniejowej (a Kerber był trudniejszy), aw ćwierćfinale wygrali bardzo dramatyczne mecze. Spotkanie Radwańskiej z Kirilenko było trzykrotnie przerywane z powodu deszczu, a tenisistki ostatnie mecze rozegrały nie na pierwszym korcie, z którego rozpoczęła się gra, ale na środkowym. W efekcie Agnieszka przełamała opór Rosjanki w prawie trzy godziny czystego czasu.

Kerber stracił swoją rodaczkę Sabinę Lisicki w drugim secie z czterech punktów meczowych i był gorszy od niej w trzecim secie 3: 5, ale nagle pomoc nadeszła od jej przeciwniczki i Kerber był w stanie rozegrać cztery gry z rzędu.

Wimbledon. Londyn, Wielka Brytania. Trawa

Kobiety. Syngiel. Półfinały

Agnieszka Radwanska (Polska, 3) - Angelica Kerber (Niemcy, 8) - 6: 3, 6: 4.

Serena Williams (USA, 6) - Victoria Azarenka (Białoruś, 2) - 6: 3, 7: 6 (8: 6).

Nie trzeba było liczyć na takie prezenty od Radwańskiej Kerber. Agnieszka musi wygrać sama, a Niemka doskonale o tym wie, bo już dwukrotnie pokonała polską tenisistkę, m.in. na ubiegłorocznym US Open, gdzie Angelica po raz pierwszy w karierze dotarła do półfinału turnieju Wielkiego Szlema. Kerber wie, jak dobrze utrzymać piłkę w grze, ale jednocześnie w razie potrzeby może włączyć tryb ataku, co czyni ją stosunkowo niewygodną przeciwniczką dla Agnieszki.

Niemka dość agresywnie rozpoczęła walkę reporterską, robiąc sobie przerwę na starcie spotkanie jednak długo nie dawało przewagi. Stopniowo Radwańska, która zdaje się wyciągać wnioski z poprzednich porażek, nawet przejęła inicjatywę i przestała dawać przeciwnikowi możliwość ataków. Z wynikiem 1: 3 Radwańska prowadziła już w meczu i nie pozwoliła już przeciwnikowi wygrać ani jednego spotkania w pierwszym secie - 6: 3.

Angelika ponownie bardzo pewnie rozpoczęła drugi set i aktywnymi akcjami zdobyła pierwsze pięć bramek. Ale Agnieszka wcale się nie wstydziła i wkrótce wszystko wróciło do normy. Radwańska nadal robiła wszystko, co w jej mocy, by utrudniać życie Kerberowi, aw piątym meczu po serwisie zawahała się. Zaraz potem Niemka miała szansę przywrócić równowagę, ale Polka pokazała się w całej okazałości. Od 30:30 po podaniu Radwańska musiała bardzo przyzwoicie biec w dwóch rajdach z rzędu (w tym dwa w jednym rajdzie do siatki iz powrotem), ale jednocześnie potrafiła nie złapać tchu i nadal wygrywać mecz, grając przerwę. punkt. Po pokonaniu tego trudnego momentu Radwańska pewnie doprowadziła mecz do zwycięstwa, aw ostatnich meczach nie sposób było powiedzieć, że grała dopiero w pierwszym półfinale turnieju Wielkiego Szlema w swojej karierze, bo Polka nie pokazała na zewnątrz swojego podniecenia.

Grałem dzisiaj bardzo dobrze. Miałem ciężki dziwakVertfinal, więc dobrze, że wczoraj miałem dzień odpoczynku. Każdy chce zagrać w finale Wielkiego Szlema. O tym marzyłem od dzieciństwa. Te dwa tygodnie na Wimbledonie to najlepsze w mojej karierze ”- powiedziała Agnieszka po meczu.

Ale uwaga publiczności tenisowej w czwartek była skupiona na kolejnym półfinale, w którym Serena Williams i Victoria Azarenko . Amerykanin prowadził w osobistych spotkaniach z ogromną przewagą 7: 1, a jednocześnie w ostatnim meczu, który odbył się w finale madryckiego turnieju, Williams wygrał bardzo pewnie z wynikiem 6: 1, 6: 3, dzięki czemu przewaga psychologiczna była po stronie czterokrotnego mistrza Wimbledonu. / p>

Ale jeśli chodzi o świeżość, przewaga może być po stronie Victorii. Dotarła do półfinału nie przegrywając ani jednego meczu i pokazując bardzo solidną tenisową we wszystkich meczach. A Serena stoczyła bardzo zacięte walki z Zheng Jie i Yaroslava Shvedovą, a poza tym w przeddzień półfinału, kiedy Azarenka spokojnie odpoczywał i przygotowywał się, Williams rozegrał półtora meczu w deblu. Najpierw długo cierpliwy trzeci set został rozegrany w spotkaniu sióstr z Marią Kirilenko z Nadieżdą Petrową (9: 7), które wciąż było przełożone z soboty, a wieczorem Wenus i Serena ponownie wyszły na boisko, aby zagrać z Bethany Mattek-Sands i Sanya Mirza, i odniosły sukces i tutaj.

Oczywiście Victoria nadal musiała skorzystać z tej przewagi. Na papierze taktyka przeciwko Williamsowi jest łatwa. W rzeczywistości Serena nie da się tak po prostu zmiażdżyć i jeździć po boisku, jak Białorusinka np. W czwartej rundzie z Iwanowiczem, kiedy po prostu nie mogła podnieść głowy pod naciskiem Azarenki. Tutaj wracamy do aspektu psychologicznego - od pierwszych meczów ważne było, aby Victoria nie pozwoliła Serenie odejść daleko i czekać na swoją szansę na przyjęciu, której być może w ogóle nie było.

Początkowo Azarenko zdołała nadążyć za Amerykanką. Nie musiała liczyć na prowadzenie na przyjęciu w pierwszym secie, ponieważ Serena wyrzucała jednego asa po drugim, ale na razie Victoria trzymała swój serwis. Williams próbował włączyć się na przyjęciu w szóstym meczu, ale Białorusin wciąż wytrzymał. Jednak Serena nie zrezygnowała z kolejnego meczu, obsługując drugą rakietę świata. Po gwałtownym przyspieszeniu za piłką po rzucie z dropu Victorii na break point, Williams był w stanie kozłować Białorusina z bekhendu wzdłuż linii, a następnie bez problemu zagrał do seta.

Na początku drugiego meczu niespodziewanie pojawił się serwis Sereny. dokładnie, ale natychmiast nastąpiły dwa takie karmienia, że ​​Victoria, nawet z bardzo silnym pragnieniem, nie mogła ich zaakceptować. I natychmiast Williams wykonał skok już na służbie Victorii. Początkowo Azarenka swoją nieścisłością pomogła przeciwnikowi uzyskać podwójny break point, a potem Williams nie przegapił swojej szansy, od razu wykonując znakomitą technikę dośrodkowaniem z forhendu. Jednak ta mała usterka była tylko sygnałem ostrzegawczym dla amerykańskiego tenisisty. Przez krótki czas prowadziła - w szóstym meczuTrudny break-point zdobyty przez Azarenkę został wyeliminowany przez asa, a na drugim Serena zachwiała się. Przerwa dodała Victorii pewności siebie i na początku rozegrała dwa break-pointy, a potem poddała się i bez większego kłopotu doszła do tie-breaka.

W 13. meczu Victoria miała główną szansę z wynikiem 5: 5. , ale nie była w stanie mini-break, robiąc błąd z forhendu. A po zmianie stron Azarenka po raz pierwszy straciła swój serwis, ściskając bekhend i wysyłając piłkę do siatki. Williams nie pozwoliła nawet swojemu przeciwnikowi pomyśleć o możliwym zbawieniu, zgłaszając 24 asa na mecz na mecz (powtarzając rekord WTA).

Tak więc intryga w walce o pierwsze miejsce w rankingu utrzymywała się przez 52 tygodnie do sobotniego finału. Aby wyprzedzić Azarenkę i po raz pierwszy w karierze awansować na pierwszą linię, Radwańska musi wygrać turniej, a Serena będzie próbowała dogonić starszą siostrę pod względem liczby zwycięstw na Wimbledonie.

Mecze z \

Poprzedni post Murray: LeBron James też nie został od razu mistrzem
Następny post Djokovic: każdy mecz z Rogerem to wyzwanie